Sprawdź, jak obecnie możesz uzyskać dofinansowanie inwestycji w energooszczędność.

Czy będzie można skorzystać z dotacji na termomodernizację domu? Czy można sprzedawać nadwyżki prądu wytworzonego w domowych panelach fotowoltaicznych?

Właściciele domów, którzy chcą zmniejszyć rachunki za prąd i gaz, mają coraz mniej możliwości uzyskania dofinansowania inwestycji w energooszczędność. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dokonuje przeglądu prowadzonych do tej pory programów i z części z nich rezygnuje, inne być może zmodyfikuje. Nie wiadomo jeszcze, na jakich zasadach będą rozliczane nadwyżki energii wytworzonej w domowych panelach fotowoltaicznych.

Poniżej przedstawiamy, na jaką pomoc w zakresie sfinansowania  ekoinwestycji można liczyć na przełomie maja i czerwca 2016 r.
Programy ogólnopolskie dopłat do OZE i inwestycji ekologicznych

 - Dopłaty do budowy domów energooszczędnych i pasywnych – program NFOŚiGW został wygaszony (nie będą już przyjmowane wnioski o kredyt z dopłatą). Choć dopłaty wynosiły odpowiednio 30 lub 50 tys. zł, to ze względu na uciążliwe wymagania formalne chętnych było niewielu;
 -  program Prosument, czyli dofinanowanie instalacji do produkcji prądu lub ciepła – jedyny bank uczestniczący w programie (BOŚ Bank) obecnie nie przyjmuje wniosków, ale negocjuje z funduszem kolejną transzę środków na kredyty i dotacje. Ofertę dla właścicieli domów jednorodzinnych jak dotąd mają tylko trzy wojewódzkie fundusze ochrony środowiska (w Toruniu nabór wniosków już się skończył, jednak w Olsztynie jeszcze nie ogłoszono jego zamknięcia, a w Szczecinie poinformowano o naborze uzupełniającym, który będzie trwał od 13 czerwca do 1 lipca br.). Warto sprawdzać, czy nie ogłoszono nowego naboru. Słychać też zapowiedzi, że zasady programu zostaną zmienione (być może nie będzie już dotacji, tylko tani kredyt);
 -  program Ryś, czyli dofinansowanie termomodernizacji istniejącego domu – zapowiadany i oczekiwany przez wielu program został odsunięty w czasie. W Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska nie podjęto jeszcze decyzji, czy podpisać umowy z dziesięcioma funduszami wojewódzkimi, które zgłosiły swój udział i chcą udzielać pożyczek z dotacją na termomodernizację.

Programy lokalne

Jeśli nie ma możliwości skorzystania z programu dofinansowania o zasięgu krajowym, warto sprawdzić oferty adresowane do mieszkańców określonych gmin lub województw.

    Programy gminne – wiele gmin aplikuje o środki z regionalnych programów operacyjnych i dofinansowuje swoim mieszkańcom inwestycje przyjazne środowisku. Warto więc sprawdzać w miejscowym urzędzie w wydziale ochrony środowiska, czy ma takie plany. Na przykład w Lublinie planowane są dotacje pokrywające około 50% kosztów paneli fotowoltaicznych, w małopolskim Grybowie mają wynieść 2500 zł dla mieszkańca na kolektory słoneczne, w mazowieckiej Korytnicy dofinansowanie ma pokryć do 80% kosztów paneli fotowoltaicznych lub kolektorów słonecznych;
    wojewódzkie – każdy z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska ma własną ofertę dla mieszkańców. Mogą to być kredyty niskooprocentowane albo kredyty z dotacją (udzielane we współpracy z BOŚ Bankiem) przeznaczone na termomodernizację lub montaż odnawialnych źródeł energii.

Panele fotowoltaiczne i sprzedaż prądu do sieci

Wiadomo już, że ustawa o OZE w kształcie uchwalonym w 2015 r. nie wejdzie w życie. Nie będzie więc taryf gwarantowanych za sprzedaż energii wyprodukowanej w domowych mikroinstalacjach i wprowadzonej do sieci energetycznej. Prace nad nowelizacją tej ustawy nadal trwają, więc trudno powiedzieć, jaki będzie ostateczny kształt. Na pewno skończą się w czerwcu, bo mają wejść w życie najpóźniej 1 lica 2016 r.

Zgodnie z projektem prosumenci mają mieć prawo do tak zwanego opustu, czyli pomniejszenia rachunku za prąd pobrany z sieci o określoną część energii do niej wprowadzonej. Jeśli prosument nie korzystał z dotacji na budowę instalacji, będzie mógł pobrać (prawie) bezkosztowo 70% tego, co oddał do sieci. A jeżeli uzyskał dotację ze środków publicznych – 35%. Gdyby w ciągu roku prosument nie pobrał z sieci energii w ilości odpowiadającej opustowi, część tego, co wyprodukował w domowej mikroinstalacji, odda za darmo zakładowi energetycznemu! Inwestycja w mikroinstalację przyłączoną do sieci raczej nie będzie opłacalna.
ŹRÓDŁO: murator.pl